HORYZONT
Biuro Podrózy

Wroclaw 50-148
ul. Kuznicza 11/13
Tel. 071 343 08 69
Fax. 071 343 13 98
NIP 894-152-91-16
Regon 930409516
Zezwolenie Marszałka Województwa
Nr 465/19/2011
Konsultanci On-Line
Gosia:
71 343 08 69
Tryb SkypeMe™!
.: Szybkie linki :.
Strona glówna Last Minute Ubezpiecz się! Niezbednik Dokumenty Na granicy Wiadomosci Pogoda

.: Rejsy Statkiem:.
Wszystkie Polskim pilotem
.: Nasza oferta :.
Pełna oferta Anglia
Austria
Brazylia
Bułgaria
Chiny
Chorwacja
Cypr
Czarnogóra
Czechy
Dania
Egipt
Estonia
Francja
Grecja
Hiszpania
Indie
Irlandia
Izrael
Kenia
Kuba
Liban
Litwa
Malta
Maroko
Meksyk
Niemcy
Peru
Polska
Portugalia
Rosja
RPA
Rumunia
Skandynawia
Słowacja
Syria
Tajlandia
Tanzania
Tunezja
Turcja
Ukraina
Węgry
Włochy

Wiadomości ze Świata Turystyki i nie tylko

Czy można reklamować podwyższenie ceny

Data: 21 lipca 2006r. | Gazeta Prawna

W trakcie wczasów na Majorce rezydentka poinformowała nas, że właściciel hotelu podwyższył cenę posiłków i musimy dopłacić po 300 zł. Zapłaciliśmy więc, a po powrocie do kraju dowiedzieliśmy się, że biuro podróży nie ma prawa podwyższać ceny podczas wyjazdu. Czy możemy złożyć reklamacje i zażądać zwrotu tych pieniędzy?

Tak Cena ustalona w umowie z biurem podróży nie może zostać podwyższona, chyba że sama umowa wyraźnie przewiduje możliwość podwyżki. Ponadto organizator może podwyższyć cenę tylko na skutek niektórych okoliczności, do których należą: wzrost kosztów transportu, wzrost opłat urzędowych, podatków lub opłat należnych za usługi, takie jak lotniskowe, załadunkowe lub przeładunkowe oraz wzrost kursów walut.

Niezależnie jednak od wszelkich okoliczności, biuro podróży nie ma prawa podwyższyć ceny wycieczki na 20 dni przed datą wyjazdu. Podwyżka dokonana w trakcie trwania imprezy, a do tego dotycząca ceny posiłków, może więc stanowić podstawę złożenia reklamacji.

Koniec z roamingiem?

Data: 31 marca 2006r. | (PAP/kr / 28 marca 2006)

Rozmowy przez telefon komórkowy za granicą bez specjalnych taryf za roaming, co oznacza koniec stresu towarzyszącego obecnie odbieraniu telefonu, zaproponowała Komisja Europejska.

KE chce, by rozmowy za granicą staniały już od lata 2007 r. Według wstępnych szacunków czterominutowe połączenie telefoniczne zamiast kilku euro mogłoby kosztować nawet jedynie 0,30 euro.

Nie zamierzam siedzieć z założonymi rękami w związku z tym, że opłaty za rozmowy z telefonów komórkowych z zagranicy zupełnie nie są uzasadnione ich faktycznymi kosztami - oświadczyła we wtorek w Brukseli unijna komisarz ds. mediów i społeczeństwa informacyjnego Viviane Reding. Obywatele UE muszą przestać być "finansowo karani" tylko za to, że wyjeżdżają za granicę - podkreśliła.

W proponowanym rozporządzeniu najważniejszy zapis ma być związany z "zasadą kraju pochodzenia". Za rozmowę lokalną w innym kraju UE np. Polak z polską komórką, zamawiający taksówkę, miałby płacić tyle samo, co za rozmowę lokalną w Warszawie. Z kolei za rozmowę do Polski płaciłoby się tyle, co za rozmowę zagraniczną w Polsce. Koszt połączeń z numerami zagranicznymi byłyby niezależny od miejsca pobytu w UE.

KE chce też całkowitego wyeliminowania opłat roamingowych za połączenia przychodzące. Konsumenci, którzy są za granicą, są obciążani opłatami nawet wtedy, kiedy ktoś dzwoniący do nich połączy się z ich skrzynką pocztową - dodała komisarz Reding.

Przypomniała, że już od kilku lat w UE zwraca się uwagę na ten problem. W listopadzie 2004 r. Komisja Europejska i 25 narodowych regulatorów telekomunikacyjnych skrytykowało operatorów sieci komórkowych za zdecydowanie zbyt wysokie opłaty. Zaapelowano wtedy o ich obniżenie, a potem ponawiano apele. Do tej pory nie było rezultatów, a niektórzy operatorzy nawet podnieśli ceny.

KE zaktualizowała uruchomioną w ubiegłym roku stronę internetową, na której można porównać ceny opłat za roaming w różnych krajach. Strona ta miała być sposobem wywarcia nacisku na operatorów. Obecnie stawki za połączenia są bardzo różne i wahają się od 0,20 euro (tyle płaci Fin dzwoniący do domu ze Szwecji) nawet do powyżej 13 euro (Maltańczyk dzwoniący do domu z Łotwy) za 4-minutową rozmowę wychodzącą. Polak, który wyjechał do Francji, płaci za rozmowę wychodzącą do Polski od 5,30 do 5,73 euro - w zależności od operatora. Będąc w Słowenii płaci od 5,15 do 8,04 euro. Niemiec będący np. na wakacjach we Francji, płaci za rozmowę do swego kraju od 3,96 do 5,12 euro. Kiedy jest w Polsce płaci od 3,28 do 4,48 euro.

Propozycje KE popiera Europejska Grupa Regulatorów (ERG), skupiająca 25 regulatorów rynków telekomunikacyjnych ze wszystkich krajów Unii. Przedstawiciel tej Grupy powiedział w Brukseli, że wysokie ceny za połączenia wynikają z wysokich cen hurtowych. Dlatego ERG proponuje m.in. określenie maksymalnego poziomu cen hurtowych za połączenia.

Do 28 kwietnia będzie trwał drugi etap konsultacji na temat obniżenia opłat, następnie szczegółowa propozycja rozporządzenia uwzględniająca wnioski z konsultacji będzie przyjęta przez KE. Później zajmie się nią Parlament Europejski i ministrowie krajów unijnych. Jeśli ją zaaprobują, zacznie obowiązywać od razu.

Chciałabym, by w przyszłym roku obywatele UE już bez strachu o rachunek telefoniczny wyjeżdżali na wakacje za granicę - podsumowała komisarz Reding.

(PAP/kr / 28 marca 2006 16:05)

 

Szanowni Państwo, mili Klienci - zapraszamy do zapoznania się z propozycjami,
które mamy w swojej aktualnej ofercie.

[Dodaj newsa]